Posty

127. „Zdrajca tronu”

Obraz
Wracam do Was z serią książek o najpiękniejszych okładkach, czyli z „Buntowniczką z pustyni”! Wiadome było, że na pierwszym tomie nie pozostanę, bo najpiękniej książki wyglądają na biblioteczce, kiedy są wszystkie, więc zakupiłam dwa pozostałe tomy i przychodzę do Was dzisiaj z drugim - „Zdrajca tronu”, autorstwa Alwyn Hamilton. Serdecznie zapraszam również na recenzję pierwszego tomu - 1

„Buntowniczka z pustyni” była naprawdę świetnym i klimatycznym wstępem do tej części, w której akcji jest o wiele więcej! Całość dzieje się kilka miesięcy po ostatnich wydarzeniach. Spotykamy po raz kolejny naszą niebieskooką bandytkę - Amani - która jest już świadoma swoich umiejętności, trafia w sam środek rebelii i robi wszystko w obozie buntowników, by przysłużyć się obaleniu Sułtana. Jest tutaj naprawdę cudowna. Jeszcze bardziej waleczna, jeszcze bardziej oddana sprawie i swoim przyjaciołom. Jej relacja z Jinem przeżywa wzloty i upadki, było go trochę mniej niż ostatnio, ale jak już był, to uwi…

126. „Akademia antypatii”

Obraz
Witam Was z piątym tomem mojej ukochanej Serii Niefortunnych Zdarzeń - „Akademia antypatii”.
Serdecznie zapraszam również na recenzje poprzednich tomów: 1. Przykry początek 2. Gabinet gadów 3. Ogromne okno  4. Tartak tortur 

Rodzeństwo Baudelaire, po perypetiach związanych z ich opiekunami, zostało odesłane do Powszechnej Szkoły Imienia Prufrocka z internatem. Wioletka, Klaus i Słoneczko będą musieli się zmierzyć nie tylko z krabami w „pokoju”, z Wicedyrektorem, dającym absurdalne kary za wszystko i nieznośną Karmelitą Plujko, lecz jeszcze z Hrabią Olafem, który podobnie jak w poprzednich częściach, bezkarnie czyha na majątek dzieci. 

Oprócz wszystkich zalet wcześniejszych tomów, ten posiada kilka nowych cech. Po pierwsze, jest kilkadziesiąt stron dłuższy, co mnie bardzo ucieszyło, bo zawsze te książki kończą mi się za szybko. Po drugie, dzieci w końcu poznają przyjaciół - trojaczki Bagienne, których rodzice również zginęli w pożarze.. Naprawdę świetnie się patrzyło na to, jak nawiązuje się …

125. „Confess”

Obraz
Wiecie już, że bardzo lubię twórczość Colleen Hoover i z ciekawością zabieram się za jej kolejne powieści, które mniej lub bardziej poruszają jakieś struny w moim sercu. Książką, o której dzisiaj Wam opowiem, jest "Confess".

Zapraszam Was również serdecznie do poznania innych recenzji książek autorstwa Colleen Hoover, które pojawiły się na blogu do tej pory:
- November 9
- Ugly love
- Never Never
- Wszystkie nasze obietnice .



Auburn przez swoją bolesną przeszłość musi się przeprowadzić i potrzebuje pieniędzy. Owen jest malarzem, który tworzy na podstawie anonimowych wyznań. W dniu, kiedy ma mieć wystawę i desperacko potrzebuje kogoś do pracy, wpada do niego Auburn. Zaiskrzyło między nimi od pierwszego wejrzenia, jednak przeszłość Owena sprawia, że Auburn musi stanąć przed wyborami, które mogą odebrać jej coś, na czym zależy jej najmocniej na świecie..
Schemat jest taki jak zawsze w książkach Hoover - chłopak i dziewczyna, naprzemiennie poznajemy ich myśli w związku z tym, co dzieje…

124. Podsumowanie kwietnia

Obraz
W kwietniu odczułam jakąś ogromną motywację do przeczytania największej liczby książek w tym roku! Do tej pory najwięcej książek przeczytałam w lutym - 7, więc poprzeczka nie stała aż tak wysoko, ale i tak cieszę się, że mi się udało! Szczególnie, że jedna z książek, które przeczytałam ma prawie 900 stron (No dobra, jej część przeczytałam już parę miesięcy wcześniej, ale i tak się liczy!). Było również kilka krótszych pozycji. W tym miesiącu miałam rzeczywiście dość różnorodną gamę przeczytanych książek. Bardzo się cieszę, że miałam w końcu okazję poznać twórczość Guillaume Musso, która mnie zainteresowała na tyle, że pochłonęłam dwie jego książki, a także miałam wreszcie możliwość poznania jednej pozycji autorstwa Marty Kisiel, do czego dość długo się zbierałam, a jej książce udało się mnie naprawdę zauroczyć. Powróciłam też do mojej ukochanej Serii Niefortunnych Zdarzeń po kilkumiesięcznej przerwie.
W kwietniu przeczytałam 11 książek: 
1. Apartament w Paryżu - Guillaume Musso - 400 st…

123. „Przygody węglem pisane”

Obraz
Pochodzę ze Śląska, więc wszystkie historie ze Śląskiem w tle czyta mi się bardzo przyjemnie, dlatego postanowiłam przeczytać książkę kierowaną do młodszego czytelnika o tytule "Przygody węglem pisane" autorstwa Patrycji Ryndak. 

Bohaterem książki jest ośmioletni Mikołaj, mieszkający w kamienicy w jednym ze śląskich miast. Możemy zobaczyć oczami dziecka jak wygląda życie w tym województwie, poznać tradycje, język, kuchnię, a także relacje między ludźmi. 
Chłopak ma naprawdę sporo przygód, a Śląsk w tle, który jest mi tak bliski, dodaje tylko klimatu. Naprawdę dobrze są tutaj nakreślone relacje między ludźmi. Każdy dzieciak może tutaj nauczyć się wartości miłości, a także przyjaźni.
Super zabiegiem jest umieszczenie w dialogach gwary śląskiej, która w przypisach jest przetłumaczona. Ja wiele rzeczy rozumiem, ale te, których nie byłam pewna, mogłam sobie sprawdzić i je przyswoić. Myślę, że dla osób mieszkających w innych częściach Polski może to być coś nowego i ciekawego. 
Muszę …

122. „DwubieguNova”

Obraz
Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszym tomikiem poezji autorstwa Małgorzaty Strzeleckiej o tytule „DwubieguNova.. czyli ta, która kocha za bardzo”.



Możemy przeczytać w nim wybrane wiersze autorki, które są podzielone na różne okresy czasu, kiedy były one pisane: 2000-2005, 2008-2009, 2013-2018. Dzięki temu możemy zobaczyć jak autorka się zmieniła, jak dorosła, jak zmieniało się jej spojrzenie na miłość. Im więcej przeczytałam, tym dla mnie wiersze stawały się lepsze, bardziej do mnie docierały, a poezja stała się dojrzalsza. Chętnie przeczytam więcej teraźniejszych wierszy autorki.
Tomik ten pokazuje nam różne oblicza miłości, od radości, złości, po smutek związany z rozstaniem. Jest to bardzo osobisty zbiór, który pozwala nam zerknąć wgłąb autorki i poznać jej emocje, które są spotęgowane tym, że choruje ona na chorobę afektywną dwubiegunową i ma osobowość chwiejną emocjonalnie.
Tomik jest dostępny w formie ebooka, na którym możemy znaleźć ponad 70 stron wierszy. Nie jest to ogromna obję…

121. „Tartak tortur”

Obraz
Serialową Serię Niefortunnych Zdarzeń uwielbiam, w styczniu przeczytałam trzy pierwsze części pierwowzoru książkowego (1,2,3), a teraz w całkiem nie najgorszej cenie udało mi się wylicytować czwartą - „Tartak tortur” - więc przychodzę dzisiaj do Was z jej recenzją.


W tym tomie rodzeństwo Baudelaire - Wioletta, Klaus i Słoneczko -  trafiają do Tartaku Szczęsna Woń, którego właścicielem jest ich nowy opiekun. Sir (którego nazwisko ciężko wypowiedzieć, więc nie podaje on go dzieciom) zmusza dzieci do ciężkiej pracy, dając im do jedzenia głównie gumę do żucia, ale to nie jest ich największym problemem.. ponieważ po raz kolejny pojawi się w życiu dzieci Hrabia Olaf, zamierzający w sprytny sposób odebrać im majątek. 


Trzy pierwsze części były bardzo schematyczne i bałam się, że w czwartej będzie tak samo i nic nowego Wam nie powiem, a jak dojdę do 13 tomu, to już w ogóle będą te recenzje nudne. Rozważałam nawet zrobienie jakiegoś zbiorczego wpisu wszystkich tomów, jednak okazało się, że czwar…