30.04.2016

21. Podsumowanie kwietnia.

Hej :) W kwietniu udało mi się przeczytać 6 książek, z czego dwie są mojego ulubionego autora - Stephena Kinga. 

O to książki, które przeczytałam: 

1,2. "Pandemonium" i "Requiem"

Dwie ostatnie części serii "Delirium". Recenzja drugiej części znajduje się tutaj, natomiast o trzeciej części mogę powiedzieć, że jest trochę gorsza od drugiej w moim odczuciu, jednak i tak nie była zła. Serię generalnie bardzo polecam. :)


3. "Plaga samobójców" - recenzja.



4. "Idź, postaw wartownika"


Książka, za którą nie miałam się brać przed przeczytaniem pierwszej części - "Zabić drozda". Wszyscy moi znajomi, którzy czytali obie części, mówią, że ta jest niestety dużo słabsza, ja jednak nie mam takiego porównania i uważam, że książka jest naprawdę dobra.

5. "Historia Lisey"


Książki Kinga generalnie pochłaniam jedną po drugiej i wielbię nad życie, jednak do tej książki musiałam zrobić dwa podejścia. Dawno temu zaczęłam, dotarłam może do 80 strony i nadmiar uczuć głównej bohaterki do męża mnie chyba trochę przytłoczył i odpuściłam sobie czytanie. Po czasie postanowiłam zrobić drugie podejście i udało mi się dotrwać do końca, a historia miłości tego małżeństwa to jedna z piękniejszych jakie czytałam. Nie jest to moja ulubiona książka autora, jednak jest godna polecenia.

6. "Po zachodzie słońca"


Bardzo lubię czytać opowiadania, a te od Kinga wywołują we mnie zawsze sporo emocji. Przeczytałam kilka zbiorów jego opowiadań, moim ulubionym jest "Czarna bezgwiezdna noc", który jest zdecydowanie bezkonkurencyjny i każdy do niego porównuję. Niestety "Po zachodzie słońca" wypada przy nim dosyć słabo. Na 13 opowiadań naprawdę zachwyciły mnie dwa - "Piernikowa dziewczyna" i "N.".

Najgorszą książką tego miesiąca jest "Plaga samobójców", z najlepszą natomiast miałam problem, wybrałam jednak "Pandemonium".



A jak tam Wasz czytelniczy kwiecień?



22.04.2016

20. "Plaga samobójców"

Hej kochani :) Dzisiaj mam dla Was recenzję książki Suzanne Young - "Plaga samobójców", która jest pierwszą częścią cyklu "Program". Książka ostatnio zrobiła się dosyć popularna, więc postanowiłam się z nią bliżej zapoznać.

Samobójstwa stały się chorobą. Nastolatkowie masowo się zabijają. Aby walczyć z epidemią do szkół wdrożono specjalny program. Wszyscy poniżej 18 roku życia są obserwowani z każdej strony przez znajomych, rodzinę i agentów. Najmniejszy objaw depresji może sprawić, że ktoś trafi do kliniki, w której wymarzą mu wszystkie wspomnienia, co ma mu dać nowy, 'zdrowy' początek.

James i Sloane są pewni, że już tylko przy sobie mogą czuć się swobodnie i mówić o swoich prawdziwych uczuciach i lękach. Uważają, że ich prawdziwa miłość przetrwa wszystko. Tylko czy uda im się pokonać depresję? Czy uda im się zachować jakiekolwiek wspomnienia? Czy odbiorą im ich miłość? 

Aby poznać odpowiedzi na te pytania musicie przeczytać książkę. Przyznajcie, że po raz kolejny pomysł na fabułę jest fenomenalny. Mam wrażenie, że czytam ostatnio bardzo dużo książek, w których pomysł jest genialny, jednak wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Podobnie jest z tą książką. Zabrakło mi w niej zdecydowanie akcji. Niby coś się działo, ale jakichś zwariowanych, trzymających w napięciu zwrotów nie było. Jest to taka typowa młodzieżówka, skupiająca się raczej na emocjach i uczuciach, pomiędzy gdzieś wplatając walkę z jakimś wyższym systemem. Bardzo dobrze autorka przedstawiła relację między Jamesem a Sloane, chociaż czasami nadmiar emocji był dla mnie zbyt przytłaczający. 

Na duży plus język książki. Jest napisana lekko i przyjemnie, więc udało mi się przebrnąć przez nią, jednak nie wiem czy zdecyduję się na drugą część. Myślę, że w podsumowaniu miesiąca będzie to najgorsza książka jaką przeczytałam.

08.04.2016

19. "Pandemonium"

"Pandemonium" Lauren Oliver jest drugą częścią trylogii "Delirium". Pierwszą część przeczytałam bardzo dawno temu i miałam lekkie wątpliwości, czy mimo to uda mi się przeczytać drugą część tak, by zrozumieć o co w niej chodzi. Udało się i myślę nawet, że "Pandemonium" spokojnie można czytać jako samodzielną książkę.

Znajdujemy się w świecie, w którym miłość uznawana jest za chorobę i jest ona leczona. Pozbawia się ludzi wszelkich emocji i uczuć. Lenie i Alexowi udaje się uciec stamtąd, jednak chłopak ginie, a Lena zostaje pozostawiona sama sobie w głuszy. Odnajduje ją ruch oporu, do którego się przyłącza i walczy wraz z nim. 

W zeszłym miesiącu czytałam książkę autorki - "Panikę" - która bardzo mnie rozczarowała i obawiałam się, że z tą pozycją może być podobnie, na szczęście tak nie było!

Lena jest zaradna, silna, inteligentna i jest jedną z tych bohaterek w książkach, które się podziwia, szanuje i lubi.
Poznajemy również wielu nowych ciekawych bohaterów, jak na przykład Juliana, który powinien być śmiertelnym wrogiem... mimo to, staje się kimś kompletnie innym. Lena musi dokonywać wyborów, uważać komu ufa, a także radzić sobie z uczuciami, których doświadcza.

Pomysł na fabułę, w której miłość jest zakazana i usuwa się ją specjalnym zabiegiem naprawdę mi się podoba i chętnie wkroczyłam w ten świat. Bardzo podoba mi się również okładka książki, urzekł mnie kwiat znajdujący się na niej. Książkę czyta się lekko i szybko, a jedynym minusem jest to, że łatwo przewidzieć dalszą akcję, jaka się wydarzy. Zakończenie też nie było dużym zaskoczeniem, co nie zmienia faktu, że bardzo chętnie sięgnę po trzecią część trylogii i Wam również polecam do zapoznania się. :)

06.04.2016

18. Podsumowanie marca.

W marcu udało mi się niestety przeczytać tylko 5 książek, nad czym bardzo ubolewam, także w kwietniu zabieram się ostro za czytanie. Oto książki, które przeczytałam:

1. "House of Cards. Ostatnie rozdanie." - Michael Dobbs

- Doskonałe uwieńczenie trylogii o politycznym świecie pełnym intryg. Myślę, że jest to najlepsza książka jaką udało mi się przeczytać w marcu.
Recenzja tutaj













2,3 - "Starter" i "Ender" - Lissa Price
- recenzja



4. "Panika" - Lauren Oliver

- Jest to książka, w której rozgrywa się gra - Panika, w której najważniejszy jest strach i pokonywanie własnych słabości, a do wygrania jest duża suma pieniędzy, która każdemu nastolatkowi umożliwiłaby wydostanie się z miasta. Bohaterowie są nudni, ich poczynania kompletnie głupie, a sam pomysł gry całkowicie bez sensu. Dawno nie rozczarowałam się tak bardzo książką i jest to zdecydowanie najgorsza książka tego miesiąca.

5. "Zero" - Marc Elsberg

- Jest to książka, której trochę się obawiałam, ponieważ nie jest to dokładnie mój klimat, a komputerowy świat, sieci, drony i internet, to bardziej klimaty mojego chłopaka niż moje, jednak udało mi się odnaleźć w tej powieści. Bałam się, że terminologia okaże się dla mnie zbyt trudna, jednak wszystko jest całkiem zrozumiale wytłumaczone. Sam wątek fabularny również całkiem przyjemny w odbiorze, jestem naprawdę miło zaskoczona.