44. „Wszystkie kochanki naszego taty”
Dzisiaj przychodzę do Was z idealną powieścią na letnie wieczory. Powieść ta jest wznowieniem książki „Tata, one i ja”, autorstwa Manuli Kalickiej. Opowiada ona o naprawdę zwariowanej rodzinie i jej perypetiach. Mama zostawia 15-letnią Karolinę i 6-letnią Paulę z tatą, który jest gwiazdą rocka i kompletnie nie zna się na wychowywaniu dzieci, a sama wyjeżdża ze swoim nowym narzeczonym do Afryki. Ojciec - Eryk - próbuje poradzić sobie jakoś z tą sytuacją, a pomagają mu gosposia Honorata i Babcia Fredzia, a także.. każda kolejna jego narzeczona. Powieść ta należy do tych niesamowicie lekkich. Akcja jest dynamiczna, przez co zdecydowanie nie ma miejsca na nudę - jedna kobieta się pojawia, kolejna znika, a dorastające dziewczynki próbują się w tym pędzie odnaleźć. Każdą kolejną kochankę taty wyróżniają inne, dość specyficzne cechy, co sprawia, że całość wydaje się czytelnikowi bardzo groteskowa. Generalnie cała ta książka jest bardzo przerysowana, ale to właśnie doda...