137. „Pax”

Ostatnio coraz bardziej lubuję się w literaturze dziecięcej. "Paxa" autorstwa Sary Pennypacker poleciła mi akurat pani w bibliotece, która znając od lat mój gust stwierdziła, że na pewno mi się spodoba i... miała rację! http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3746080/pax Totalnie zapomiałam zrobić zdjęcie okładki przed oddaniem książki do biblioteki.. Jest to historia pokazana nam z perspektywy dwóch postaci - 12-letniego chłopca o imieniu Peter i lisa Paxa. Przyjaźnią się oni od momentu, w którym Peter znalazł malutkiego liska Paxa i postanowił się nim zaopiekować. Lata jednak minęły, jesteśmy teraz w czasie wojny i ojciec chłopca idzie służyć, a Petera wysyła do dziadka, który nie toleruje lisa. Ojciec zmusza chłopca do porzucenia lisa w lesie. Peter po niedługim czasie jednak rozumie, że to był błąd i postanawia sam wyruszyć w kilkuset kilometrową podróż, aby odnaleźć swojego lisa. Ach, jest to naprawdę piękna i wzruszająca powieść. Pokazuje ona w doskonały sposób mił...