184. „17 podniebnych koszmarów”

Stephen King i Bev Vincent stworzyli antologię o tytule "17 podniebnych koszmarów". Nałogowo czytam wszystko, co wyszło spod pióra Kinga, więc, mimo że tuta było go naprawdę mało, to chętnie sprawdziłam to dzieło.


Jest to zbiór 16 opowiadań i jednego utworu poetyckiego, które zostały napisane przez różnych autorów. Niektóre z nich zostały już gdzieś wydane dawno temu i umieszczone w tej książce, a kilka z nich zostało specjalnie napisane pod tę książkę. Elementami, które łączą wszystkie te historie jest lot samolotem i niepokój. Są to opowieści, które uwydatniają wszystkie największe lęki, jakie możemy mieć, podczas podróży samolotem.


Jak to przy okazji zbiorów opowiadań bywa, zdarzają się opowiadania lepsze i gorsze, na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Nie będzie to jednak mój ulubiony zbiór opowieści. Znalazłam cztery, które naprawdę mi się podobały i momentami wywołały dreszczyk grozy. Są to:
- "Kategoria piąta" - Tom Bissell
- "Nie zestarzeją się nigdy" - Roald Dahl
- "Morderstwo w powietrzu" - Pater Tremayne
- "Specjalista od turbulencji" - Stephen King.

Cztery świetne opowiadania na siedemnaście zawartych w tej książce to jednak dla mnie trochę za mało. Pozostałe nie były złe, ale jednak większości czegoś brakowało. Nie żałuję czasu spędzonego na czytaniu, jednak nie będzie to pozycja, do której będę wracać. Jakoś mocno nie polecam, sama trochę się rozczarowałam podczas czytania.

Komentarze

  1. Szkoda, że się rozczarowałaś. Jako fanka Kinga, zapisuję sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej książce, ale skoro są tylko cztery opowiadania dobre na siedemnaście to nie żałuję, ale nie wykluczam, poszukiwania jej w bibliotece.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za antologiami. I chyba nawet nazwisko King w tej kwestii niewiele zdziała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś zaczytywałam się w twórczości pana Kinga, ale już mi przeszło, więc nawet nazwisko tego autora mnie nie zachęci do tej książki. A skoro tylko kilka opowiadań z całego zbioru jest wartych uwagi, to nawet nie będę się zastanawiać nad nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam jeszcze twórczości tego autora, ale na pewno nie zacznę jej poznawać od tego tytułu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Opowiadania lubię, a książek Kinga jeszcze nie znam. Może kiedyś się to zmieni 😉

    OdpowiedzUsuń
  7. Może być interesujące. Czasami szukam takiej horrorowej historii.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

107. „Związki - instrukcja obsługi”

75. „Pozamiatane”

160. Bookworm Cabin