228. „Saturnin”

Bardzo czekałam na premierę książki "Saturnin", ponieważ po "Nikt nie idzie" chciałam poznać wszystkie dzieła Jakuba Małeckiego. Jego styl bardzo wpasował się w mój gust, mimo że wszystkie jego najlepsze książki są nadal przede mną. 

Tytułowy Saturnin, to 30-letni mężczyzna, który pewnego dnia dostaje telefon od mamy, że zaginął jego dziadek. Wraca on z Warszawy do rodzinnego Kwilna i udaje się w podróż w poszukiwaniu dziadka, a przy okazji także i w przeszłość. Wraca do swojego dzieciństwa, poznaje młodość dziadka. Na stronach książki śledzimy jak powoli wszystko składa się w całość. Dostajemy tutaj naprawdę dobre odwzorowanie dzieciństwa w latach 90, a także czasów wojennych, przez co wiemy dokładnie, dlaczego bohaterowie są jacy są.

Styl pisania Małeckiego jest naprawdę wybitny. Książka ta jest napisana tak lekko, trochę poetycko, w takiej nieoczywistej formie. Płynie się przez tę książkę, mimo że nie jest wcale o prostych rzeczach, bo o rzeczach, które często dotyczą nas wszystkich, a ciężko się do nich przyznać.

Polecam Wam ją bardzo mocno. Jest to na pewno jedna z lepszych książek, jakie w tym roku przeczytałam. Mam nadzieję, że uda mi się wkrótce zabrać za "Horyzont", "Rdzę" i "Dygot", które już bardzo długo za mną chodzą. ;)

Komentarze

  1. Jakiś czas temu uczestniczyłam w spotkaniu online, na którym autor tak bardzo ciekawie mówił o tej książce, że muszę ją przeczytać. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Troche się obawiam, że będzie "zbyt poetycka" ale skoro piszesz, że płynie się przez tą ksiażkę to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam powieści Kuby Małeckiego. Tę mam dopiero w planach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Intrygująca pozycja. Będę mieć na uwadze! Póki co wzięłam się za mój stosik hańby;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam i jestem zachwycona! Może nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, jak "Horyzont", ale to nadal kawał świetnej prozy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze okazji czytać książek Małeckiego, ale wszędzie natykam się na pozytywne opinie dotyczące jego twórczości i bardzo, ale to bardzo chcę sięgnąć po jakąś jego powieść. Już nie mogę się doczekać. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pochłonęła mnie lektura bez reszty.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

209. „Królowa nocy”

#13 Seriale Netflix

215. „Zanim się pojawiłeś”