116. „Labirynt duchów”

„Cmentarz zapomnianych książek” to jedna z moich ulubionych serii książkowych. Bardzo się cieszę, że pan Carlos Ruiz Zafon wydał jej czwartą część o tytule „Labirynt duchów”, dzięki czemu mogłam po raz kolejny zanurzyć się w magicznym świecie pięknej Barcelony lat 50 ubiegłego wieku. Jest to już, niestety, ostatnia część tetralogii, w której autor naprawdę mistrzowsko zakończył wszystkie poruszone wcześniej wątki. 


W tej części główną bohaterką jest Alicja Gris, agentka, która w swoim ostatnim zadaniu w karierze ma odnaleźć obecnego ministra kultury Mauricia Vallsa, który zniknął w bardzo tajemniczych okolicznościach. Pozostawił po sobie tylko książkę - "Labirynt duchów", która sprawi, że Alicja będzie musiała cofnąć się do lat swojej młodości..

Te dwa zdania wyżej, to wstęp do prawie 900 stron arcydzieła. Nie będę za dużo zdradzać z fabuły, bo musicie to sami przeczytać i wczuć się w ten cudowny klimat pięknej i czasami mrocznej Barcelony. 


Książkę można czytać samą, bez znajomosci całej reszty, chociaż pojawiają się tam postacie, które znamy już z poprzednich części, jak na przykład Daniel i Fermin, a także są miejsca, które również poznaliśmy wcześniej, jak księgarnia Sempere i Synowie. Wiele wątków z poprzednich części gdzieś tam zostaje doprowadzone do końca, więc myślę, że naprawdę warto przeczytać cały cykl. Poza tym jest to niezwykle wartościowa i niesamowita seria, więc bez sensu czytać jeden tom! :)

Książka jest obszerna i jakkolwiek nie lubię zazwyczaj w książkach rozległych opisów, tak tutaj, mimo takiej objętości, w ogóle nie odczułam, że coś było zbędne, a wszystkie opisy są tak malownicze, że czułam się, jakbym była w Barcelonie i Madrycie. Dodatkowo, autor poruszył mnóstwo wątków, ale każdy poprowadził logicznie do końca, co według mnie było tutaj kosmicznie trudne do zrobienia! Naprawdę, szanuję go za to bardzo!

Bohaterów jest dużo, sporo już znałam i wracałam do nich z sentymentem, ale szczególnie urzekła mnie główna bohaterka tej książki - Alicja - którą u Zafona spotykamy po raz pierwszy. Jest niezwykle inteligentna, zadziorna i uparta, a także przyciąga do siebie wszystkich, mimo że raczej sama jest outsiderką.

Ja styl Zafona uwielbiam. Książkę miałam z rok na półce i to wcale nie z powodu grubości, a dlatego, że dzieliłam ją sobie i w każdym miesiącu czytałam trochę, żeby mieć tę przyjemność z poznawania tajemnic tej lektury jak najdłużej. Naprawdę, chłonęłam każde słowo i odczuwałam całą sobą wszystko co się działo w "Labiryncie duchów". Jest to z pewnością jedna z moich ulubionych książek! Myślę, że mało co będzie mogło ją pobić w moim rankingu na koniec tego roku. A to już chyba najlepsza rekomendacja.

Komentarze

  1. Ja wolałabym przeczytać poprzednie części. Mam je od dawna w planach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Zafona. Cudownie pisze. Cała seria jest genialna

    OdpowiedzUsuń
  3. Odkładam tę serię i odkładam w czytelniczych planach, ale w końcu ją przeczytam. Muszę w końcu jest nad nią tyle zachwytów. Jeszcze uwielbiam niektóre cytaty z tej serii.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  4. Twórczość tego autora jeszcze przede mną. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Po Zafona zawsze sięgam bez wahania!

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawdziwa cegiełka, niestety nie czytałam. A w bibliotece co i rusz na mnie zerka 😉 Ale mam zbyt dużo zaległości

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Zafona i jego książki. Wykreował on wspaniały świat z cudownymi bohaterami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa fabuła z chęcią bym ją przeczytała ale nie mam na razie czasu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam, że kiedyś przeczytałam jedną część z tego cyklu i mi się podobała. Chciałabym przeczytać ją jeszcze raz, ale wtedy już sięgnę po cały ten cykl od razu. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam twórczość Ruiza Zafona, więc na pewno sięgnę i po tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale słodzisz tej książce! Aż mam wielką ochotę przeczytać ten cykl :)

    http://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Raczej nie będę czytać :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Też uwielbiam Zafóna i Labirynt duchów także dla mnie był świetnym spięciem wszystkim wątków z poprzednich książek i wciągającą historią.

    OdpowiedzUsuń
  14. Też lubię tę serię ;). "Labirynt duchów" to bardzo fajne zakończenie przygody... Zafon bardzo plastycznie buduje swoją historię i wprowadza ciekawych bohaterów. Ja również się polubiłam z Alicją ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak na razie miałam przyjemność czytać tylko "Cień Wiatru", ale z pewnością przeczytam wkrótce wszystko inne pióra Pana Zafóna. Bardzo się cieszę, że kolejne tomy trzymają poziom :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Po takiej recenzji nie pozostaje nic jak ją sobie zapisać i przeczytać przy najbliższej możliwości :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

41. „Migracja” - recenzja przedpremierowa

69. „Poradniki oraz inne opowiadania z humorem”

75. „Pozamiatane”