Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2018

39. „Ognisty dylemat” - recenzja przedpremierowa

Grafika
Dzięki uprzejmości wydawnictwa Novae res miałam okazję przeczytać przedpremierowo powieść „Ognisty dylemat” autorstwa Ewy Bauerfeind-Burkot. Bardzo lubię poznawać twórczość naszych polskich autorów, więc bardzo ucieszyłam się z możliwości zagłębienia się w tę książkę.  Historię przedstawioną w książce widzimy z perspektywy rodzeństwa - Michała i Małgosi, którzy wraz z rodzicami zostali porwani do krainy Drągalów, o których historie słyszeli, ale nigdy nie wierzyli, że są one prawdziwe. Muszą oni przyzwyczaić się do warunków panujących tam, znaleźć przyjaciół i zmierzyć się ze złym władcą.  Powieść ta jest zdecydowanie kierowana do młodzieży. Jest to dość cienka książeczka. 256 stron z dużą czcionką. Zawiera 55 rozdziałów, co osobiście bardzo mi przeszkadzało. Jeden rozdział miał zaledwie kilka stron, więc zanim udało mi się wciągnąć w akcję, scena się kończyła. Dużo wygodniej by mi się czytało, gdyby rozdziałów było mniej, za to były bardziej rozbudowane. Nie lubię obszern

#2 Seriale Netflix

Grafika
Witam! Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną częścią moich ulubionych serialów. Przygotowałam dwie pozycje, które ostatnio po nocach oglądałam na zmianę, i od których nie umiałam się oderwać.  „Dom z papieru” to serial o grupie osób, które nie mają nic do stracenia, są kryminalistami i chcą ukraść ogromną ilość pieniędzy. Osobą, która zbiera ich do kupy i opracowała cały plan napadu na mennicę hiszpańską, jest profesor. Akcja dzieje się w mennicy, ale mimo, że dzieje się w jednym miejscu, nie odczuwałam nudy, a wręcz przeciwnie, z ogromnym zainteresowaniem oglądałam jak krok, po kroku wykonywali swój plan, a policja była bezradna, ponieważ wyprzedzali każdy ich ruch. W serialu możemy zobaczyć cały napad z perspektywy złodziei, a mają oni naprawdę ciekawe spojrzenie świat. Często są to ludzie, którym po prostu się w życiu nie poukładało.  Drugim serialem jest Narcos. Każdy pewnie o nim słyszał, bo bije szczyty popularności na Netflixie. Dziwiłam się na początku czemu, a t

38. „Powiem Ci coś”

Grafika
Witam Was dzisiaj z nowym wyglądem bloga, którym nie umiem przestać się cieszyć! ;)  Piotr Adamczyk to autor, którego lubię bardzo za książkę „Pożądanie mieszka w szafie”, natomiast inna jego książka „Dom tęsknot” nie wciągnęła mnie jakoś bardzo i nie dałam rady jej skończyć. Niedawno wyszła kolejna pozycja tego autora, pod tytułem „Powiem Ci coś”, więc z ciekawości kupiłam, aby sprawdzić czy mnie zainteresuje jakoś bardziej.  Książka ma taką bardzo nietypową kompozycję, ponieważ równolegle rozgrywa się akcja głównego bohatera i książki, którą on pisze, więc rzeczywiście miałam czasami problem z tym, że jest kilka stron zapisanych na jakiś temat, a później wtrącona jakaś strona dalszego ciągu jego powieści, chociaż w jakiś sposób one się łączą. Za to część poświęcona głównemu bohaterowi utworu zawiera dużo luźnych myśli i wydarzeń, które on opowiada, z czego każde jest oddzielone. Podmiot opowiada historię wprowadzenia się do niego jego nowej współlokatorki, pracy w telewizj

37. „Złe dziewczyny nie umierają”

Grafika
Dzisiaj przychodzę do Was z książką „Złe dziewczyny nie umierają” autorstwa Katie Alender. W sumie, to spodobał mi się tytuł, dlatego po nią sięgnęłam, mimo że kompletnie nie miałam pojęcia o czym ta pozycja jest.  Główną bohaterką tej historii jest nastolatka - Alexis - która w szkole raczej trzyma się na uboczu, a jej największą pasją jest fotografowanie. Jej młodsza siostra zaczyna się dziwnie zachowywać, a dookoła dzieją się niewytłumaczalne rzeczy, z którymi Alexis musi się zmierzyć. Widzi, że dzieje się coś złego i tylko ona może temu zapobiec i uratować swoją siostrę.  Jest to książka z gatunku tych młodzieżowych, ale z wątkiem paranormalnym. Czytanie jej jednak strasznie się dłuży, ponieważ pierwsza połowa książka jest takim wprowadzeniem do rzeczywistej akcji. Postać głównej bohaterki jest dobrze wykreowana, jednak o pozostałych postaciach dowiadujemy się niewiele, a tych bardziej szczegółowych informacji właśnie mi brakowało. Muszę jednak przyznać, że od poło

#1 Seriale Netflix

Grafika
Witam! Dzisiaj trochę nietypowy post, bo chcę się z Wami podzielić kilkoma serialami netflixa, które odkryłam niedawno i nawet nie pomyślałabym, że mogą mi się tak spodobać. Seriale oglądam nałogowo, więc może częściej będą się pojawiać takie wpisy, jeżeli chcecie. Mogłabym robić raz w miesiącu podsumowanie tego, co akurat udało mi się w całości zobaczyć.  1. J essica Jones. Serial włączyłam, bo już kompletnie nie miałam pomysłu co oglądać i totalnie przez przypadek trafiłam na najlepszy serial, jaki kiedykolwiek oglądałam, a muszę przyznać, że generalnie nie przepadam za serialami i filmami o superbohaterach. Jessica jednak nie jest typowym superbohaterem w pelerynce. To normalna dziewczyna, która trochę problemów w życiu ma. Nie jest typowym bohaterem, którego powinniśmy lubić - jest mroczna, pije dużo alkoholu, nie odnosi się do ludzi zbyt miło. Prowadzi agencję detektywistyczną, w której wykorzystuje swoje nadprzyrodzone umiejętności.  Idealna gra aktorska Krysten

36. Podsumowanie maja.

Grafika
Maj był miesiącem maturalnym, więc pojawiły się dwie pozycje, które pomogły mi w jej zadaniu i były to: "Wykłady profesora niczego" ~ Mieciu Mietczyński Repetytorium rozszerzone "Teraz matura". Po maturze zrobiłam sobie wakacje z prawdziwego zdarzenia, gdzie mogłam tylko leżeć i czytać, a dodatkowo jeszcze dostałam Kindla w prezencie, więc udało mi się przeczytać kilka pozycji: "Arkusz Poetycki" ~ Billie Sparrow  "Wielki ogarniacz życia" ~ Pani Bukowa "Król Kier" - Aleksandra Polak  "Perłowa dama" ~ Aleksandra Polak "Wszechświaty. Utopia." ~ Leonardo Patrignani Okazuje się, że wszystkie pozycje, oprócz jednej - ostatniej - były polskich autorów, co bardzo mnie cieszy. ;) Zdecydowanie najgorszą pozycją z tej listy był „Król kier", który, jak możecie przeczytać w recenzji, prawdziwą akcję miał dopiero pod koniec książki. Ogromnym zdziwieniem moim jest to, że najlepszą pozycją te

35. „Wszechświaty. Utopia.”

Grafika
Seria „Wszechświaty”, której autorem jest Leonardo Patrignani, to książki, o których dawno zapomniałam. Lata temu przeczytałam dwie części, a teraz przez przypadek natrafiłam na trzecią - finałową - i nie pamiętałam kompletnie, co było w poprzednich, postanowiłam jednak przeczytać ją, mając nadzieję, że przypomnę sobie poprzednie tomy. Po przeczytaniu tej książki mam ogromną ochotę jednak powtórzyć poprzednie części, ponieważ są szczegóły, które gdzieś mi z pamięci umknęły, ale spokojnie dałam radę przeczytać ją samodzielnie bez znajomości poprzednich tomów tej serii. Jest to naprawdę niesamowita powieść. Powracamy tutaj do historii Alexa i Jenny, którzy mieli okazję odrodzić się w innym Wszechświecie. Nie pamiętają nic, jednak z pomocą Marka, przypominają sobie kim tak naprawdę są i jak ogromną potęgą są ich umysły. W tej finałowej części możemy zobaczyć starcie z dyktaturą na najwyższym poziomie. Musicie sami się przekonać, która strona tego pojedynku wygrała.  Akcja tej