Posty

152. „Szukając Alaski”

Obraz
John Green, to autor, którego twórczość wyjątkowo sobie cenię. Przeczytałam wcześniej trzy jego książki - „19 razy Katherine”, „Gwiazd naszych wina” i „Papierowe miasta” - i wszystkie mi się bardzo podobały, więc bez większych obaw sięgnęłam po książkę „Szukając Alaski”, która była debiutem pisarskim tego autora.



Nastoletni Miles jest chłopakiem dość niewyróżniającym się, a jego hobby to zapamiętywanie ostatnich słów, które wielkie osoby wypowiedziały przed śmiercią. Wyjeżdża z domu, aby uczyć się w szkole Culver Creek, w której ma nadzieję odnaleźć swoje „Wielkie Być Może”, czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości, poznać przyjaciół i zmienić trochę swoje życie. W tej szkole poznaje Alaskę.. która zmienia jego postrzeganie świata. Poznaje także przyjaciół, z którymi odkrywa wszystkie uroki i trudności nastoletniego życia i wchodzenia w dorosłość. 



Przez całą książkę odliczamy do jakiegoś wydarzenia. Jest ona podzielona na część „przed” i „po”. Nie spodziew…

151. „Kto to być może o tej porze?”

Obraz
Wspominałam ostatnio, że z Serią Niefortunnych Zdarzeń bardzo nie chcę się żegnać, więc jako taką ostatnią jej namiastkę, zamówiłam książkę tego samego autora o tytule „Kto to być może o tej porze?”. Jest to pierwszy tom Serii Niewłaściwych Pytań i chyba dla mnie ostatni, bo żaden kolejny tom na język polski nie został przetłumaczony. 


Lemony Snicket, to pseudonim artystyczny Daniela Handlera, autora tej serii i Serii Niefortunnych Zdarzeń. Nie jest on przypadkowy, bo w Serii Niefortunnych Zdarzeń brał on udział, chociaż nigdy z rodzeństwem Baudelaire się nie spotkał. Ta seria opowiada natomiast o jego dzieciństwie. 
Lemony w wieku 13 lat należy do pewnej organizacji. Musi sobie wybrać mentorkę, którą zostaje S Teodora Markson. Razem udają się do miejscowości Splamione Nadmorskie, aby rozwiązać zagadkę pewnej skradzionej figurki. 


W tej książce bardzo czuć klimat Serii Niefortunnych Zdarzeń. Wydarzenia w niej zawarte, miasteczko, zachowania pewnych osób są niezwykle abstrakcyjne, co dla …

150. „Maryla. Królowa jest tylko jedna”

Obraz
Maryla Rodowicz jest jedną z moich ulubionych piosenkarek. Rok temu byłam na jej koncercie na "Tarnowie polskiej piosenki" i wtedy przeczytałam pierwszy tom książki, na którego recenzję zapraszam - "Maryla. Życie Marii Antoniny". W tym roku Maryla grała koncert z okazji dni mojego rodzinnego miasta, także po nim udało mi się zakupić drugi tom książki z autografem Maryli!


"Maryla. Królowa jest tylko jedna" to już druga część książki spisanej przez Marię Szabłowską. Podobnie jak w pierwszym tomie, tutaj również mamy wywiady z przeróżnymi osobami z życia Maryli, na temat samej Maryli. Jaka jest, jak się z nią pracuje, jakie ma wady i zalety. Wywiady zostały przeprowadzone m.in. z jej córką, stylistkami, makijażystką, fryzjerką, muzykami, a nawet i z fanami! Z osobami, które Marylę dobrze znały w przeszłości i mogą przytaczać historie z czasów, kiedy koncertowała jeszcze w ZSRR, ale także z osobami, które mają bezpośrednio do czynienia z Marylą teraz. Oczywiśc…

#2 Filmy

Obraz
Lipiec pod względem obejrzanych w kinie filmów wyszedł mi wyjątkowo produktywnie. Zobaczyłam aż 9 filmów! A byłam w sumie na dziesięciu, ale z seansu "Men in Black: International" wyszłam w połowie. Jakoś przed seansem nie przyszło mi do głowy, że tego typu filmy to nie moja bajka. 

Pomyślałam więc, że skoro zobaczyłam aż taką dużą ilość filmów, to mogę Wam powiedzieć, które z nich zachwyciły mnie najbardziej. 

To filmy, które zobaczyłam:
1. Aladyn 
2. Oszustki
3. Anna
4. Ja teraz kłamię
5. Sekretne życie zwierzaków domowych 2
6. Stuber
7. Fighter
8. Król lew
9. W deszczowy dzień w Nowym Jorku 

Zdecydowanie w lipcu królowały u mnie dwa filmy Disneya - "Aladyn" i "Król lew" i oba bardzo mi się podobały! Sama postać Aladyna jakoś mnie nie urzekła, ale Will Smith w roli Dżina, to prawdziwe mistrzostwo. A scenografia i cała musicalowa otoczka dopełnia tylko naprawdę świetnej całości! W ogóle, zwróćcie uwagę, że pisze się "Aladyn", a nie "Alladyn"! Ja …

149. „Papierowa księżniczka”

Obraz
"Papierową księżniczkę" autorstwa duetu pisarek pod pseudonimem Erin Watt, czyli pierwszy tom serii "Królewskiej", kupiłam przez totalny przypadek, kiedy zobaczyłam go na ogromnej promocji. Nie miałam pojęcia czego się spodziewać i muszę przyznać, że jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona tą książką! ;)


Ella Harper miała w życiu trudno. W wieku 17 lat została zmuszona do pracy striptizerki, aby móc utrzymać siebie i umierającą matkę. Po jej śmierci Ella próbuje radzić sobie sama, lecz pewnego dnia składa jej wizytę mężczyzna, który uważa, że jest jej prawnym opiekunem. W momencie, w którym Ella zgadza się zamieszkać w jego pałacu, razem z jego pięcioma synami, życie Elli diametralnie się zmienia..

Ach, ta książka ma naprawdę sporo dobrych elementów! Ella wchodzi do prawdziwego bogactwa. Prywatna szkoła, pałac, drogie samochody, jachty.. i nie potrafi się odnaleźć, tym bardziej, że nowi bracia nie chcą z jakiegoś powodu jej zaakceptować. Musi ona stoczyć ogromną walkę,…

148. Podsumowanie lipca

Obraz
Lipiec pod względem książkowym zaliczam do naprawdę udanych. Udało mi się przeczytać kilka końcowych tomów Serii Niefortunnych Zdarzeń, a także dodatek do tej serii w postaci autobiografii autora i kilka książek Wydawnictwa Psychoskok. Jedne pozycje były dłuższe, inne krótsze, ale i tak jestem zadowolona z wyników.

W lipcu udało mi się przeczytać 8 książek:

1. Zjezdne zbocze - Lemony Snicket - 358 stron
2. Minimalizm. Krótki przewodnik po minimalizmie - Natalia Coleman - 64 strony
3. Groźna grota - Lemony Snicket - 335 stron
4. Ryba piła - Paweł Leski - 104 strony
5. Przedostatnia pułapka - Lemony Snicket - 366 stron
6. Koniec końców - Lemony Snicket - 352 strony
7. Schizofreniczny obraz świata - Maksymilian Wójtowicz - 60 stron
8. Lemony Snicket: Nieautoryzowana autobiografia - Lemony Snicket - 220 stron

Łącznie przeczytałam 1859 stron, co daje 60 stron dziennie. 

Ilość książek przeczytanych w wyniku współpracy: 3
Ilość książek przeczytana z mojej własnej biblioteczki: 5


Za najlepszą książkę tego…

147. „Lemony Snicket: Nieautoryzowana biografia”

Obraz
Seria Niefortunnych Zdarzeń zachwyciła mnie tak bardzo, że od razu wszczęłam poszukiwania wszystkich możliwych dodatków do serii, aby móc jeszcze trochę pozanurzać się w tej przykrej i niezwykle tajemniczej atmosferze. Na pierwszy ogień padła książka "Lemony Snicket: Nieautoryzowana biografia", której autorem oczywiście jest Lemony Snicket.


Lemony Snicket, to pseudonim artystyczny jaki posiada autor Serii, a także jej narrator. W SNZ poznajemy jego rodzeństwo, jednak o nim są tam tylko zdawkowe informacje, ponieważ nie ma on bezpośrednio do czynienia z rodzeństwem Baudelaire, jednak był on członkiem stowarzyszenia WZS i szedł śladami sierot, aby móc odtworzyć i zapisać ich historię. W książce "Lemony Snicket: Nieautoryzowana biografia" poznajemy trochę bliżej tę postać, a także możemy poszerzyć trochę naszą wiedzę o świecie wykreowanym w Serii Niefortunnych Zdarzeń, która zostawiła nam trochę tajemnic i niedopowiedzeń. Są tutaj różne listy, fotografie, urywki gazet,…