Posty

323. „Zabójstwo Rogera Ackroyda”

Obraz
W miasteczku King’s Abbot doszło do morderstwa, o którym popełnieniu wiedział tylko Roger Ackroyd i jego szantażysta. Pewnego dnia Ackroyd dostaje list z informacją, kto jest tym szantażystą, a następnie zostaje zadźgany i list znika. Herkules Poirot staje przed zadaniem dowiedzenia się, kto go zabił. Całą akcję widzimy z perspektywy doktora Shepparda, który w tej historii jest pomocnikiem detektywa. Z każdą kolejną przeczytaną książką Christie coraz bardziej uwielbiam Herkulesa Poirota i całą jego karykaturalność. Wielokrotnie słyszałam o tym, że chce przejść na emeryturę i hodować dynie, a w tej książce naprawdę to robi! I nawet w złości rzuca tymi dyniami! Odciąga go od emerytury prośba pewnej młodej dziewczyny, aby rozwiązał zagadkę morderstwa. Miasteczko aż huczy od plotek, a Poirot musi wyłuskać z nich informacje, które są mu potrzebne. Motyw plotkujących i chcących pomóc sąsiadek bardzo mi się podobał, bo był czymś świeżym i często zabawnym. Książka, jak większość Christie, anga

322. „Samotny dom”

Obraz
W kryminale Agathy Christie o tytule "Samotny dom" Herkules Poirot wyjechał ze swoim przyjacielem Hastingsem na urlop na kornwalijskie wybrzeże. Próbuje odejść na emeryturę, jednak wydarzyło się coś, co zmieniło jego plany. Poznaje piękną i młodą Nick Buckley, mieszkającą w Samotnym Domu, która w ostatnim czasie już kilkukrotnie uniknęła śmierci. Dziewczyna to lekceważy, jednak Poirot traktuję tę sprawę bardzo poważnie i próbuje dojść do tego, o co chodzi w tej sprawie.  Ta książka różni się od innych kryminałów Christie, które znam tym, że jest wiele prób morderstwa, a przez długi czas nie ma trupa. Herkules próbuje dojść do tego, kto próbuje zabić, jednocześnie chroniąc pannę Buckley, co mocno odbija się na jego nerwach. Uwielbiam Poirota, który się denerwuje i złości, że jakiegoś faktu mu brakuje, przez co zmuszony jest układać domki z kart, żeby poukładać myśli! A tutaj długo nic się nie zgadza. Cała historia jest bardzo zawiła. Z każdej strony dochodzą do nas informacje,

321. „Kot wśród gołębi”

Obraz
W książce "Kot wśród gołębi" zaginione na Bliskim Wschodzie diamenty łączą się z morderstwem nauczycielki w pawilonie sportowym w szkole dla dziewcząt Meadowbank. Gdy dochodzi jeszcze do porwania i kolejnego morderstwa w pawilonie, do akcji wkracza Herkules Poirot. Niestety, Herkules wkracza do historii na ostatnie 50 stron. I to są właśnie najlepsze strony tej książki. Całe tło historii zarysowuje się bardzo długo, przez co czułam się momentami znudzona. Jak zazwyczaj książki Christie czytam na raz, tak przy tej miałam kilka posiedzeń. Od pojawienia się Poirota jest dużo, dużo lepiej, jednak i tak było go tam za mało. Jego rozległe analizy to zazwyczaj moje ulubione momenty, a tutaj było ich niewiele. Rozwiązanie historii mi się podobało. Wszystkie wątki logicznie się złączyły. Na pierwsze spotkanie z autorką rączej bym nie polecała, na któreś z kolei może być  okej, ale bez szału.

320. „Tajemnicza historia w Styles”

Obraz
"Tajemnicza historia w Styles" to książka Christie z tych genialnych! To pierwsza książka z całego cyklu o detektywie Poirot i jego przyjacielu kapitanie  Hastingsie. Ostatnio czytałam "Kurtynę", która jest ostatnią częścią i jej akcja również dzieje się w Styles. I teraz mogę powiedzieć, że obie książki dziejące się w tym miasteczku, to jedne z moich ulubionych książek autorki. W tej książce detektyw Poirot ze swoim przyjacielem rozwiązują zagadkę morderstwa pani Inglethorp. Została otruta i umierała w pokoju, który był z każdej strony zaryglowany od środka. Ostatnim  wypowiedzianym przez nią słowem było imię niedawno poślubionego męża, a w kominku odnaleziono kawałek spalonego testamentu. Podejrzenia spadają na każdego z członków rodziny, a w szczególności na 20 lat młodszego męża.. Jest to tak zawiła książka, że nie byłam w stanie odgadnąć w niej kompletnie nic. Każdy był podejrzany. 😂 Każdy robił rzeczy, które wydawały się dziwne. Kluczyłam po omacku, nie potra

319. „Kurtyna”

Obraz
"Kurtyna" jest ostatnią książką, w której bierze udział Herkules Poirot. Przyjeżdża on do hotelu w Styles i zaprasza tam swojego przyjaciela kapitana Hastingsa. Miejsce jest nieprzypadkowe, ponieważ dokładnie w tym samym miejscu miała miejsce zagadka kryminalna z pierwszej książki, w której wystąpił Herkules Poirot, czyli "Tajemnicza historia w Styles". W tej części Herkules jest już stary i schorowany, jednak bardzo chce rozwiązać ostatnią zagadkę w swojej karierze, która może być najtrudniejszą. Na podstawie wcześniejszych morderstw wydedukował kto zabije. Wie, że morderstwo odbędzie się w Styles, jednak nie wie, kto ma być następną ofiarą. Ze względu na stan zdrowia Poirota, to Hastings ma być nogami i uszami Herkulesa, wejść w towarzystwo, obserwować co się dzieje i zdawać detektywowi raporty. Jest to naprawdę świetny kryminał.  Trzymający w napięciu, angażujący czytelnika i bardzo zaskakujący! Bardzo różni się od innych książek Christie, które czytałam. Czuć w

318. „Dwanaście prac Herkulesa”

Obraz
Herkules Poirot chce zakończyć swoją karierę i zająć się uprawą dyń. Przed tym zamierza jeszcze rozwiązać 12 spraw, które będą tematycznie nawiązywać do 12 prac mitologicznego Herkulesa.  Motyw z nawiązaniem do prac Herkulesa bardzo mi się podoba! A sama książka była taka okej. W przypadku zagadek kryminalnych wolę dłuższe formy niż opowiadania. Tutaj każda z opowieści ma około 20 stron, przez co poznajemy zaledwie kilku bohaterów, więc o wiele prościej jest wytypować złoczyńcę. Były opowiadania, które mnie zaskoczyły, jednak nie była to większość. Jedno opowiadanie, które rzeczywiście wpasowało się mocno w mój gust to „Dzik z Erymantu”. Reszta była taka średnia. Całość ratuje pan detektyw Herkules Poirot, którego uwielbiam!  Dziwi mnie tylko, że ta książka jest lekturą szkolną, a przynajmniej była, kiedy ja chodziłam do szkoły. Nie rozumiem do końca dlaczego. Przez nawiązania do mitologii?

317. „N czy M?”

Obraz
Akcja powieści dzieje się podczas drugiej Wojny Światowej. N i M to para najbardziej zaufanych agentów Hitlera. Para detektywów amatorów - Tom i Tuppence - udaje się do pewnego pensjonatu, aby odkryć, jaka jest prawdziwa tożsamość tych agentów. Toma i Tuppence po raz pierwszy poznałam w jednym z opowiadań w zbiorze „Zbrodnie zimową porą”. Była tam dość krótka opowieść, ale bardzo przyjemna. Tym razem miałam możliwość poznać tę parę na o wiele większej ilości stron i bardzo ich polubiłam! Szczególnie Tuppence, która momentami była rozbrajająca. 😂 Ich relacja to zdecydowanie najmocniejsza część tej książki.  Jest to kryminał nie do końca w moim stylu, ponieważ był mocno polityczny, za czym nie przepadam. Jednego z agentów szybko rozszyfrowałam. Drugi również mnie bardzo nie zdziwił. Całość była trochę przegadana. Czytało się lekko i szybko, jak to książki Christie, ale nie jest to historia, która utknie w pamięci na długo.