Posty

Wyświetlanie postów z 2019

127. „Zdrajca tronu”

Obraz
Wracam do Was z serią książek o najpiękniejszych okładkach, czyli z „Buntowniczką z pustyni”! Wiadome było, że na pierwszym tomie nie pozostanę, bo najpiękniej książki wyglądają na biblioteczce, kiedy są wszystkie, więc zakupiłam dwa pozostałe tomy i przychodzę do Was dzisiaj z drugim - „Zdrajca tronu”, autorstwa Alwyn Hamilton. Serdecznie zapraszam również na recenzję pierwszego tomu - 1

„Buntowniczka z pustyni” była naprawdę świetnym i klimatycznym wstępem do tej części, w której akcji jest o wiele więcej! Całość dzieje się kilka miesięcy po ostatnich wydarzeniach. Spotykamy po raz kolejny naszą niebieskooką bandytkę - Amani - która jest już świadoma swoich umiejętności, trafia w sam środek rebelii i robi wszystko w obozie buntowników, by przysłużyć się obaleniu Sułtana. Jest tutaj naprawdę cudowna. Jeszcze bardziej waleczna, jeszcze bardziej oddana sprawie i swoim przyjaciołom. Jej relacja z Jinem przeżywa wzloty i upadki, było go trochę mniej niż ostatnio, ale jak już był, to uwi…

126. „Akademia antypatii”

Obraz
Witam Was z piątym tomem mojej ukochanej Serii Niefortunnych Zdarzeń - „Akademia antypatii”.
Serdecznie zapraszam również na recenzje poprzednich tomów: 1. Przykry początek 2. Gabinet gadów 3. Ogromne okno  4. Tartak tortur 

Rodzeństwo Baudelaire, po perypetiach związanych z ich opiekunami, zostało odesłane do Powszechnej Szkoły Imienia Prufrocka z internatem. Wioletka, Klaus i Słoneczko będą musieli się zmierzyć nie tylko z krabami w „pokoju”, z Wicedyrektorem, dającym absurdalne kary za wszystko i nieznośną Karmelitą Plujko, lecz jeszcze z Hrabią Olafem, który podobnie jak w poprzednich częściach, bezkarnie czyha na majątek dzieci. 

Oprócz wszystkich zalet wcześniejszych tomów, ten posiada kilka nowych cech. Po pierwsze, jest kilkadziesiąt stron dłuższy, co mnie bardzo ucieszyło, bo zawsze te książki kończą mi się za szybko. Po drugie, dzieci w końcu poznają przyjaciół - trojaczki Bagienne, których rodzice również zginęli w pożarze.. Naprawdę świetnie się patrzyło na to, jak nawiązuje się …

125. „Confess”

Obraz
Wiecie już, że bardzo lubię twórczość Colleen Hoover i z ciekawością zabieram się za jej kolejne powieści, które mniej lub bardziej poruszają jakieś struny w moim sercu. Książką, o której dzisiaj Wam opowiem, jest "Confess".

Zapraszam Was również serdecznie do poznania innych recenzji książek autorstwa Colleen Hoover, które pojawiły się na blogu do tej pory:
- November 9
- Ugly love
- Never Never
- Wszystkie nasze obietnice .



Auburn przez swoją bolesną przeszłość musi się przeprowadzić i potrzebuje pieniędzy. Owen jest malarzem, który tworzy na podstawie anonimowych wyznań. W dniu, kiedy ma mieć wystawę i desperacko potrzebuje kogoś do pracy, wpada do niego Auburn. Zaiskrzyło między nimi od pierwszego wejrzenia, jednak przeszłość Owena sprawia, że Auburn musi stanąć przed wyborami, które mogą odebrać jej coś, na czym zależy jej najmocniej na świecie..
Schemat jest taki jak zawsze w książkach Hoover - chłopak i dziewczyna, naprzemiennie poznajemy ich myśli w związku z tym, co dzieje…

124. Podsumowanie kwietnia

Obraz
W kwietniu odczułam jakąś ogromną motywację do przeczytania największej liczby książek w tym roku! Do tej pory najwięcej książek przeczytałam w lutym - 7, więc poprzeczka nie stała aż tak wysoko, ale i tak cieszę się, że mi się udało! Szczególnie, że jedna z książek, które przeczytałam ma prawie 900 stron (No dobra, jej część przeczytałam już parę miesięcy wcześniej, ale i tak się liczy!). Było również kilka krótszych pozycji. W tym miesiącu miałam rzeczywiście dość różnorodną gamę przeczytanych książek. Bardzo się cieszę, że miałam w końcu okazję poznać twórczość Guillaume Musso, która mnie zainteresowała na tyle, że pochłonęłam dwie jego książki, a także miałam wreszcie możliwość poznania jednej pozycji autorstwa Marty Kisiel, do czego dość długo się zbierałam, a jej książce udało się mnie naprawdę zauroczyć. Powróciłam też do mojej ukochanej Serii Niefortunnych Zdarzeń po kilkumiesięcznej przerwie.
W kwietniu przeczytałam 11 książek: 
1. Apartament w Paryżu - Guillaume Musso - 400 st…

123. „Przygody węglem pisane”

Obraz
Pochodzę ze Śląska, więc wszystkie historie ze Śląskiem w tle czyta mi się bardzo przyjemnie, dlatego postanowiłam przeczytać książkę kierowaną do młodszego czytelnika o tytule "Przygody węglem pisane" autorstwa Patrycji Ryndak. 

Bohaterem książki jest ośmioletni Mikołaj, mieszkający w kamienicy w jednym ze śląskich miast. Możemy zobaczyć oczami dziecka jak wygląda życie w tym województwie, poznać tradycje, język, kuchnię, a także relacje między ludźmi. 
Chłopak ma naprawdę sporo przygód, a Śląsk w tle, który jest mi tak bliski, dodaje tylko klimatu. Naprawdę dobrze są tutaj nakreślone relacje między ludźmi. Każdy dzieciak może tutaj nauczyć się wartości miłości, a także przyjaźni.
Super zabiegiem jest umieszczenie w dialogach gwary śląskiej, która w przypisach jest przetłumaczona. Ja wiele rzeczy rozumiem, ale te, których nie byłam pewna, mogłam sobie sprawdzić i je przyswoić. Myślę, że dla osób mieszkających w innych częściach Polski może to być coś nowego i ciekawego. 
Muszę …

122. „DwubieguNova”

Obraz
Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszym tomikiem poezji autorstwa Małgorzaty Strzeleckiej o tytule „DwubieguNova.. czyli ta, która kocha za bardzo”.



Możemy przeczytać w nim wybrane wiersze autorki, które są podzielone na różne okresy czasu, kiedy były one pisane: 2000-2005, 2008-2009, 2013-2018. Dzięki temu możemy zobaczyć jak autorka się zmieniła, jak dorosła, jak zmieniało się jej spojrzenie na miłość. Im więcej przeczytałam, tym dla mnie wiersze stawały się lepsze, bardziej do mnie docierały, a poezja stała się dojrzalsza. Chętnie przeczytam więcej teraźniejszych wierszy autorki.
Tomik ten pokazuje nam różne oblicza miłości, od radości, złości, po smutek związany z rozstaniem. Jest to bardzo osobisty zbiór, który pozwala nam zerknąć wgłąb autorki i poznać jej emocje, które są spotęgowane tym, że choruje ona na chorobę afektywną dwubiegunową i ma osobowość chwiejną emocjonalnie.
Tomik jest dostępny w formie ebooka, na którym możemy znaleźć ponad 70 stron wierszy. Nie jest to ogromna obję…

121. „Tartak tortur”

Obraz
Serialową Serię Niefortunnych Zdarzeń uwielbiam, w styczniu przeczytałam trzy pierwsze części pierwowzoru książkowego (1,2,3), a teraz w całkiem nie najgorszej cenie udało mi się wylicytować czwartą - „Tartak tortur” - więc przychodzę dzisiaj do Was z jej recenzją.


W tym tomie rodzeństwo Baudelaire - Wioletta, Klaus i Słoneczko -  trafiają do Tartaku Szczęsna Woń, którego właścicielem jest ich nowy opiekun. Sir (którego nazwisko ciężko wypowiedzieć, więc nie podaje on go dzieciom) zmusza dzieci do ciężkiej pracy, dając im do jedzenia głównie gumę do żucia, ale to nie jest ich największym problemem.. ponieważ po raz kolejny pojawi się w życiu dzieci Hrabia Olaf, zamierzający w sprytny sposób odebrać im majątek. 


Trzy pierwsze części były bardzo schematyczne i bałam się, że w czwartej będzie tak samo i nic nowego Wam nie powiem, a jak dojdę do 13 tomu, to już w ogóle będą te recenzje nudne. Rozważałam nawet zrobienie jakiegoś zbiorczego wpisu wszystkich tomów, jednak okazało się, że czwar…

120. „Małe Licho i tajemnica Niebożątka”

Obraz
O twórczości Marty Kisiel słyszałam dużo dobrego, więc zażyczyłam sobie na Wielkanoc jej książkę. Autorka specjalizuje się w fantastyce, i z tego co zauważyłam, w większości w dziecięcej, dlatego wybór padł na „Małe Licho i tajemnica Niebożątka” i jestem z tego bardzo zadowolona! 


Jest to opowieść o pewnym niezwykłym domu. W którym, oprócz głównego bohatera małego chłopca - Bożka, jego mamy i dwóch wujków, mieszka także jego anioł stróż Licho, a także inne widma i potwory, które nie są tu wcale straszne, a przyjazne. Bożek wychował się w tym domu, trochę odseparowany od świata zewnętrznego, więc nastał moment, w którym ma on trochę pobyć z rówieśnikami, co pozwoli nam zobaczyć z jakimi trudnościami musiał się zmierzyć, a wszystko to, jest okraszone ogromną dawką magii. 
Zacznę może od tego, że książka jest pięknie wydana. Twarda oprawa, klimatyczna okładka, duża czcionka, która nie sprawi problemu w czytaniu żadnemu maluchowi, a także czarno-białe ilustracje, które dodają trochę grozy i…

119. „Borderlina”

Obraz
Jakiś czas temu czytałam książkę „Borderline: Autoterapia, czyli o sprawach poważnych z solidną dawką autoironii” autorstwa Anki Mrówczyńskiej, na temat zaburzenia osobowości typu borderline, śledzę youtubowy kanał Hani Es, która również ma to zaburzenie i pokazuje, że można z nim żyć, także teraz przyszła pora na książkę „Borderlina” autorstwa Wery Kubickiej. Jest ona napisana na podstawie doświadczeń autorki, która z powodu borderline miała okazję spędzić trochę czasu w ośrodkach psychiatrycznych.
Fot: http://www.psychoskok.pl/produkt/borderlina/
Główną bohaterką książki jest Elizabeth, która po nieudanej próbie samobójczej ląduje w szpitalu psychiatrycznym ze zdiagnozowanym borderline, stara się jakoś sobie z tym poradzić i zacząć żyć na nowo.
Książka porusza bardzo ważny i coraz częściej występujący w naszych czasach problem - zaburzeń psychicznych. Cieszę się, że coraz więcej się o tym mówi, a także, że powstają książki takie jak ta, gdzie autorka może na podstawie własnych doświadc…

118. „Kim byłbym bez Ciebie?”

Obraz
W tym miesiącu, za sprawą książki "Apartament w Paryżu", miałam okazję poznać twórczość autora Guillaume Musso. Zaintrygowała mnie, dlatego postanowiłam iść za ciosem i przeczytać jeszcze jedną jego książkę, w której oprócz elementów sensacji i romantyzmu, pojawi się jeszcze element fantastyczny, z którego autor jest znany. Wybór padł więc na tytuł: "Kim byłbym bez Ciebie?".



Na samym wstępie dowiadujemy się o dwóch bohaterach - Martinie i Gabrielle. Pewnego lata w 1995 roku los ich połączył, a następnie rozdzielił. Autor komunikuje nam, że dla niej to była pierwsza miłość, a dla niego ostatnia. Następnie, cała akcja książki dzieje się już kilkanaście lat później. Martin jest policjantem. Ściga pewnego złodzieja obrazów, który od lat wymyka się wszystkim. Jego ślad zaprowadzi Martina do Kalifornii, gdzie Martin lata wcześniej pożegnał się z Gabrielle..

Po pierwsze, nie czytajcie opisu z tyłu książki. Nigdy nie potrafię zrozumieć, jak ktoś może pisać opis, spojlerując …

117. „100 sposobów, które zniechęcą do samobójstwa”

Obraz
Dzisiaj przychodzę do Was z książką autorstwa Mateusza Rychlickiego o tytule „100 sposobów, które zniechęcą do samobójstwa”. Za możliwość jej przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Novae Res.

Jest to poradnik, który w stu punktach pokazuje nam, dlaczego warto żyć i jak to życie jest wartościowe, mimo że często nie jest dla nas łatwe. Pokazuje nam to jednak w taki bardzo nieoczywisty sposób. Autor analizuje przeróżne metody pozbawienia życia, dorzucając przy tym własne uwagi i doświadczenia.
Do tej pory, nie zdawałam sobie sprawy, jakim dużym problemem są samobójstwa. Okazuje się, że w Polsce dwa razy więcej osób ginie poprzez samodzielne odebranie sobie życia niż w wypadkach samochodowych, dlatego tym bardziej się cieszę, że książka ta porusza ten problem i uświadamia ludzi.
Autor tej książki ma zdiagnozowane mieszane zaburzenia osobowości, dystymię i nerwicę. Trzy razy próbował popełnić samobójstwo i cztery raz był w szpitalu psychiatrycznym. Myślę, że rady, które zawarł tutaj tym bar…

116. „Labirynt duchów”

Obraz
„Cmentarz zapomnianych książek” to jedna z moich ulubionych serii książkowych. Bardzo się cieszę, że pan Carlos Ruiz Zafon wydał jej czwartą część o tytule „Labirynt duchów”, dzięki czemu mogłam po raz kolejny zanurzyć się w magicznym świecie pięknej Barcelony lat 50 ubiegłego wieku. Jest to już, niestety, ostatnia część tetralogii, w której autor naprawdę mistrzowsko zakończył wszystkie poruszone wcześniej wątki. 

W tej części główną bohaterką jest Alicja Gris, agentka, która w swoim ostatnim zadaniu w karierze ma odnaleźć obecnego ministra kultury Mauricia Vallsa, który zniknął w bardzo tajemniczych okolicznościach. Pozostawił po sobie tylko książkę - "Labirynt duchów", która sprawi, że Alicja będzie musiała cofnąć się do lat swojej młodości..
Te dwa zdania wyżej, to wstęp do prawie 900 stron arcydzieła. Nie będę za dużo zdradzać z fabuły, bo musicie to sami przeczytać i wczuć się w ten cudowny klimat pięknej i czasami mrocznej Barcelony. 

Książkę można czytać samą, bez znajo…

115. „KORPOFACE, czyli potęga słonia krokiem ślimaka”

Obraz
Dzięki uprzejmości wydawnictwa Novae res miałam okazję ostatnio przeczytać książkę - poradnik autorstwa A. K. SAR o tytule „KORPOFACE, czyli potęga słonia krokiem ślimaka".


Korporacyjna biedronka Lusia powoli wspina się w hierarchii świata dużej firmy. Możemy zobaczyć jakie przechodzi ona przemiany w tym czasie, co jest analogiczne do tego jak ludzie zachowują się, gdy są postawieni z takich samych sytuacjach. 
W tej lekturze zawarte jest wiele aspektów charakterystycznych dla danych stanowisk w dużych korporacjach, co dla mnie było bardzo ciekawe, ponieważ nie zdawałam sobie do końca sprawy jak ta praca wygląda i na przykład jaka presja się z nią wiąże. Niestety, obraz jaki wyłania się z tej książki jest dość przykry, ale o tym możecie przekonać się już sami.

Trafne spostrzeżenia ubrane w bardzo lekką i przyjemną dla czytelnika formę. Jedyne co mi się nie podoba, to okładka. Jest to pozycja krótka - trochę ponad 140 stron, napisana bardzo przystępnym  językiem. Nie jest to książka …

114. „Apartament w Paryżu”

Obraz
Francuskiego autora Guillaume Musso kojarzyłam z jakiegoś powodu raczej z tego, że pisze romanse i nie miałam za dużej chęci sięgać po jego książki. Dostałam jednak na Boże Narodzenie „Apartament w Paryżu”, postanowiłam dać mu szansę i ogromnie się zaskoczyłam! Okazuje się, że pisze on książki sensacyjne, thrillery z elementami romansu. A dla mnie jest to połączenie idealne. Dowiedziałam się również, że niektóre jego dzieła zawierają elementy fantastyki, jednak ta pozycja jest ich pozbawiona. 

Madeline jest byłą policjantką i kobietą po trudnych przejściach. W samotności pragnie spędzić trochę czasu w Paryżu. Gaspard jest pisarzem, który postanawia poszukać natchnienia i napisać powieść również w tym mieście. Przypadek sprawia, że postanowili wynająć ten sam apartament, w którym kiedyś mieszkał pewien malarz. Okazuje się, że zostawił on po sobie obrazy, których nikt nie potrafi odnaleźć. Madeline i Gaspard postanawiają podjąć się próby poszukiwania obrazów, a także przy okazji poszukiw…

113. „Błękitne wstążki dróg”

Obraz
Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Psychoskok otrzymałam do recenzji książkę „Błękitne wstążki dróg”, której autorką jest Katarzyna Wenta-Mielcarek.

Jest to powieść utopijna, a ja nie miałam o tym nawet pojęcia przez pierwszą połowę czytania książki. Mam wrażenie, że pierwsza jej część była zupełnie o czymś innym niż cała reszta książki. Na początku jest wątek tego, jak we Francji, w swojej pracy Joanna ma złe warunki, współpracownicy się z niej wyśmiewają, bo jest Polką i generalnie ona sobie próbuje z tym jakoś poradzić. W drugiej i trzeciej części książki dowiadujemy się już konkretniej, że akcja się dzieje w latach 50 XXI wieku i w tych czasach jest uruchomione coś o nazwie „parasola ochronnego” chroniącego przed terroryzmem, który istniał wcześniej na ogromną skalę. Okazuje się, że rozpoczęły się również masowe porwania dziewczynek i Joanna bardzo boi się o swoją córkę Zosię i jednocześnie zrobi wszystko, żeby zapewnić jej bezpieczeństwo.

Początek i całą resztę książki praktycznie niew…

112. Podsumowanie marca

Obraz
Utrzymuję dość stabilną statystykę w tym roku. W styczniu było 6 książek, w lutym 7 przeczytanych, a w marcu jest ponownie 6 pozycji, które udało mi się w całości przeczytać. Szczególnie jestem zadowolona, że udało mi się w końcu poznać twórczość Jakuba Małeckiego, który był mi tak strasznie polecany, a także, że rozpoczęłam serię o buntowniczce z pustyni. Zamówiłam już jej kolejne tomy, więc ich recenzje na pewno pojawią się tutaj w kwietniu.

W marcu przeczytałam:
1. Ugly love - Colleen Hoover - 344 strony 
2. Związki - instrukcja obsługi - Piotr C. -  88 stron
3. Inny początek - Honorata Wójcik-Tuliszka - 152 strony
4. Buntowniczka z pustyni - Alwyn Hamilton - 365 stron
5. Nikt nie idzie - Jakub Małecki - 264 strony
6. Dlaczego nie chcecie mieć dziecka? - Anita Miller - 182 strony
Łącznie przeczytałam 1395 stron, co daje 45 stron dziennie.
Ilość książek przeczytanych w wyniku współpracy: 2 Ilość książek przeczytanych z mojej własnej biblioteczki: 4
Najlepszą książką lutego okazała się "N…

111. „Dlaczego nie chcecie mieć dziecka?”

Obraz
W tym miesiącu jakoś wyjątkowo dużo u mnie książek o tematyce nieudanych prób poczęcia dziecka. Dzisiaj przychodzę tu z książką, którą mogłam przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Novae res, autorstwa Anety Miller o tytule „Dlaczego nie chcecie mieć dziecka?” 

Tytułowe pytanie, a także inne typu „Kiedy dzidziuś?” są często zadawane, szczególnie przez rodzinę i znajomych, kiedy dobiega się trzydziestki, a ludzie nadal nie zdają sobie sprawy, jak wielką przykrość mogą one sprawić. Główna bohaterka książki - Anka, to przebojowa dziewczyna, której w życiu dobrze się układa. Jej kariera się rozwija, ma wspaniałego męża i do pełni szczęścia brakuje jej tylko dziecka. Starają się o nie, jednak są to nieudane próby, a przed bohaterką czeka długa droga w walce o zostanie matką. 
Jest to zdecydowanie lepsza książka od „Inny początek”, którą czytałam ostatnio, ponieważ jest w niej zdecydowanie więcej akcji. Przechodzimy wraz z bohaterką przez wszystkie możliwe fazy prób poczęcia dziecka, a tak…

110. „Nikt nie idzie”

Obraz
Pan Jakub Małecki jest przedstawiany jako jeden z najlepszych polskich pisarzy. Aż wstyd się przyznać, ale jakoś nie miałam wcześniej okazji zapoznać się z jego twórczością, jednak postanowiłam to zmienić i zaopatrzyłam się w najnowszą jego powieść - „Nikt nie idzie”. 

Główną bohaterką jest Olga. Spotyka ona w okropnych okolicznościach chłopaka-mężczyznę, którego nazywa dzikiem, a ma on na imię Klemens. Ona podjęła niedawno trudną życiową decyzję, on jest niepełnosprawny i został sam. Ich drogi się przecięły i złączyły, a my możemy szerzej spojrzeć na ich teraźniejszość, poprzez wplatane wspomnienia z przeszłości.
Słyszałam wcześniej, że styl autora jet niepowtarzalny i niezwykle specyficzny. Rzeczywiście, minęła chwila zanim się do niego przyzwyczaiłam, ale kiedy to nastąpiło, dosłownie popłynęłam. Podczas czytania czuć niezwykłą lekkość i magię. Małecki potrafi prostymi słowami, zwykłymi codziennymi czynnościami i najzwyklejszymi ludźmi, uczynić naprawdę wyjątkową całość. Opowiada o t…

109. „Buntowniczka z pustyni”

Obraz
Zakochałam się w tej okładce od pierwszego spojrzenia na nią. Wiedziałam od razu, że cała seria musi znaleźć się w mojej domowej biblioteczce. Dodatkowo, widziałam mnóstwo recenzji tej książki na różnych blogach i stałam się jej bardzo ciekawa. Młodzieżowa fantastyka od czasu do czasu gości jeszcze w moich czytelniczych stosach, chociaż już rzadko zdarzają się pozycje, które mnie zaskakują. Czy "Buntowniczce z pustyni" Alwyn Hamilton udało się mnie zaskoczyć?

Trochę tak.


Amani to dziewczyna, którą w jej miasteczku wyróżnia talent do strzelania i niebieskie oczy. Wychowała się ona na pustyni, z którą czuje się mocno związana. Marzy jednak, żeby wyrwać się od despotycznego wuja i dotrzeć do upragnionego Izmanu. W miejscu, w którym miała zdobyć pieniądze na podróż spotyka jednak tajemniczego Jina, dzięki któremu jej życie i plany trochę się zmienią.


Uwielbiam klimat tej książki! Pustynia, zły Sułtan, Dżiny, tajemnicze stworzenia i duuuużo magii! Autorce udało się wykreować naprawd…

108. „Inny początek”

Obraz
Dzięki uprzejmości wydawnictwa Novae res miałam okazję przeczytać książkę "Inny początek. Adopcja - piękno powtórnych narodzin" autorstwa Honoraty Wójcik-Tuliszka, za którą wydawnictwu bardzo serdecznie dziękuję. Niestety, nie spełniła ona w 100% moich oczekiwań.


Pozycja ta jest napisana w formie pamiętnika przyszłej matki. Narratorką książki jest kobieta, która razem z mężem już od wielu lat stara się o dziecko i dochodzą do momentu, w którym adopcja dziecka jest ostateczną formą, na którą się zdecydowali.
Książka jest o tyle fajna, że porusza trudny temat. Pokazuje nam co czują pary, których starania o dziecko się nie powodzą. Jak wygląda proces adopcyjny. Mimo że dzieci, potrzebujących kochających rodziców jest tak wiele, to czekanie na otrzymanie dziecka trwa czasami lata. I to była dla mnie ta najciekawsza część, czyli jakieś pierwsze 50 stron. Pozostałe 100 stron było dla mnie strasznie monotematyczne, bo sprowadzało się do tego, jak autorka czuła się już posiadając to d…