304. „Moja mroczna Vanesso”

"Moja mroczna Vanesso" to książka, która budzi niepokój i wprawia czytelnika w dyskomfort. Mnie podczas czytania towarzyszyło ciągłe poczucie niesprawiedliwości. I złość. Złość na to, co przydarzyło się tej dziewczynce. Złość na to, że została zmanipulowana w taki sposób, że nie uważała siebie za ofiarę, mimo że 27 lat starszy nauczyciel molestował ją seksualnie. Jedyne co wiedziałam, sięgając po tę książkę, to że opowiada o romansie nastolatki z nauczycielem. To jedno zdanie nie określa nawet w małym stopniu, jak wielka krzywda się tam działa. 

Jest to książka, która budzi wiele emocji. Jej klimat jest duszący. Vanessa i jej oprawca mają świetnie wykreowane profile psychologiczne. Widzimy, jak ta 15 latka wyrasta na dorosłą kobietę, która nadal żyje tym, co zdarzyło się kilkanaście lat wcześniej. Która cały czas w tym tkwi i nie potrafi postawić się w roli ofiary, mimo że docierają do niej informacje o innych uczynkach tego mężczyzny. 

Wstrząsnęła mną ta historia. Uważam, że jest niezwykle ważna i z pewnością trafi do najlepszych książek tego roku.

Zawiera wiele nawiązań do "Lolity" Nabokova, więc radzę przeczytać ją wcześniej, żeby obraz tej historii był jeszcze pełniejszy.

Komentarze

  1. Ta książka zrobiła na mnie duże wrażenie w zeszłym roku.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany, szykuje się bardzo mocna lektura. Zostawię sobie ją na jesień.
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam skrajne recenzje tej książki, ale myślę, że w końcu sama po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

218. Podsumowanie lipca

213. „Immortaliści”

215. „Zanim się pojawiłeś”