306. „Enola Holmes. Sprawa osobliwego wachlarza”

W związku z tym, że przeczytałam dzisiaj czwarty tom serii o Enoli, pomyślałam, że warto o niej powiedzieć coś więcej. Bo to w mojej opinii naprawdę fajna seria kryminałów młodzieżowych. 

Jest lekka, dobrze się ją czyta i ma świetną główną bohaterkę, która jest mądrą i bystrą dziewczyną, próbującą wyrwać się od losu, który narzucają jej czasy, w których żyje, bo trzeba wspomnieć, że jest to XIX wiek, kiedy kobiety powinny być damami, a nie młodymi paniami detektyw. Nie jest to seria wybitna, intrygi kryminalne też nie są na bardzo wysokim poziomie, ale ma klimat, który kojarzy mi się z przygodami Sherlocka. A musicie wiedzieć, że Sherlocka uwielbiam, chociaż niestety akurat nie w tej serii. I to chyba mój największy zarzut do niej, że Sherlock, jako starszy brat Enoli został przedstawiony bardzo niezdarnie. Ciągle trzy kroki za nastoletnią siostrą. I wykazuje też zbyt wiele uczuć w stosunku do pierwowzoru. 😂 Mam jednak w głowie, że jest to seria kierowana do młodzieży, która zaznajomiła się jeszcze z „Księgą wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa” i jest on tylko pobocznym bohaterem tych historii, więc przymykam na to oko i wtedy bawię się dobrze!

Komentarze

  1. Spróbuj zainteresować tą serią młodzież w mojej rodzinie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja stanęłam na pierwszy tomie, ale planuję wrócić do tej historii.
    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

218. Podsumowanie lipca

213. „Immortaliści”

215. „Zanim się pojawiłeś”