322. „Samotny dom”

W kryminale Agathy Christie o tytule "Samotny dom" Herkules Poirot wyjechał ze swoim przyjacielem Hastingsem na urlop na kornwalijskie wybrzeże. Próbuje odejść na emeryturę, jednak wydarzyło się coś, co zmieniło jego plany. Poznaje piękną i młodą Nick Buckley, mieszkającą w Samotnym Domu, która w ostatnim czasie już kilkukrotnie uniknęła śmierci. Dziewczyna to lekceważy, jednak Poirot traktuję tę sprawę bardzo poważnie i próbuje dojść do tego, o co chodzi w tej sprawie. 

Ta książka różni się od innych kryminałów Christie, które znam tym, że jest wiele prób morderstwa, a przez długi czas nie ma trupa. Herkules próbuje dojść do tego, kto próbuje zabić, jednocześnie chroniąc pannę Buckley, co mocno odbija się na jego nerwach. Uwielbiam Poirota, który się denerwuje i złości, że jakiegoś faktu mu brakuje, przez co zmuszony jest układać domki z kart, żeby poukładać myśli! A tutaj długo nic się nie zgadza. Cała historia jest bardzo zawiła. Z każdej strony dochodzą do nas informacje, które wydają się istotne, ale nie da się ich połączyć. Podobało mi się to, że każda z podejrzanych osób była bardzo zróżnicowana pod względem cech. Często w książkach Christie mam problem z zapamiętaniem kto jest kim, szczególnie, gdy akcja dzieje się w jednym miejscu, a tutaj wszystkie postacie są od samego początku bardzo charakterystyczne. Zakończenia nigdy w życiu bym nie odgadła. Podejrzewałam wszystkich, oprócz tego, kto rzeczywiście był zły. 😂 Jeśli jeszcze was nie zachęciłam, to mogę zdradzić, że Herkules Poirot, żeby odkryć mordercę urządza SPEKTAKL. No, musicie to przeczytać, bo ta scena nie wyjdzie mi z głowy nigdy. 😂

Komentarze

  1. Będę miała tę książkę na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam te kryminały od Christie. One mają...literacką klasę, której próżno szukać we współczesnej literaturze...
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

218. Podsumowanie lipca

213. „Immortaliści”

215. „Zanim się pojawiłeś”